Ręka w górę kto lubi peelingi do ciała ? A kto kocha jak ja ? Wiedziałam, że znajdzie się bardzo dużo wielbicieli tego produktu. Dziś na tapecie - produkt od Avon.
AVON Planet Spa Perfectly Purifying - głęboko oczyszczający peeling do ciała z minerałami z Morza Martwego
Na rynku mamy wiele różnych rodzai tego wspaniałego produktu. Są do twarzy, do ciała, do stóp, do dłoni a nawet do skóry głowy! Jeśli chodzi o mnie to im większe drobinki zawarte w kosmetyku tym lepej. Niestety pomijając cerę twarzy, bo tu w grę wchodzą tylko peelingi enzymatyczne. Jednak pozostała reszta ciała nie jest tak problemowa i tu mogę dowolnie wybierać.
Markę Avon znacie prawda ? Jest tam wiele fajnych produktów, po które w dalszym ciągu co jakiś czas sięgam. Uwielbiam serie Planet Spa. Co chwilę marka kusi nas nowymi seriami, a co jedna to jest lepsza. Najstarszą serią jaką znajdziecie w katalogu jest seria z Minerałami z Morza Martwego. Pamiętam, że te szare serie były jeszcze za czasów gdy chodziłam do gimnazjum, a peeling do twarzy jest do tej pory jednym z bestsellerów katalogów!
Po niezliczonym czasie skusiłam się w końcu na wypróbowanie peelingu.
"Odkryj detoksykujący i odświeżający rytuał znad Morza Martwego i obudź nim swoje ciało. Działanie: Głęboko oczyszczający peeling do ciała usuwa martwy naskórek, nadając twojej skórze aksamitną gładkość."
Peeling do ciała Perfectly Purifying zamknięty jest w bardzo dużym, plastikowym opakowaniu. Kolorystyka opakowania prosta - przeźroczyste opakowanie, biała zakrętka, szara naklejka z czarno niebieskimi napisami i złotym akcentem. Pojemność to 200 ml. Dodatkowo peeling ma naklejone ochronne wieczko, by produkt zachował swoją świeżość, do momentu aż go użyjemy pierwszy raz.
Jeśli chodzi o sam produkt - płynna, żelowa konsystencja, którą aż miło się nakłada na ciało. Nie jest to glut na jakie miałam okazję się natknąć. Peeling gładko rozprowadza się po ciele. Jeśli jesteście fanami "ździeraków" to koniecznie sięgnijcie po niego, gdyż jest to typowy peeling z zawartością drobinek cukru. Co muszę dodać, to fakt, że bardzo ale to bardzo podoba mi się jego zapach - jest taki świeży, nieco rześki, nie sztuczny.
Znacie ten produkt ?
Jakie peelingi marki Avon lubie, polećcie coś!
Miałam masło z tej serii, ale słabo nawilżało. Zajrzyj i do mnie :)
OdpowiedzUsuńUuu no cóż, nie każdy kosmetyk jest dla każdej skóry.. ale pewnie mają coś co Ci się spodoba :)
Usuńbardzo rzadko sięgam po produkty Avon
OdpowiedzUsuńJa już coraz rzadziej, jednak czasem lubię coś sobie od nich sprawić :)
UsuńSwego czasu często sięgałam po tę serię kosmetyków . Peeling był świetny
OdpowiedzUsuńUdał im się, to prawda :)
UsuńKiedyś miałam peelingi z Avonu, ale słabo zdzierały ;) Może teraz są lepsze :D
OdpowiedzUsuńTe do ciała czy do twarzy :) ?
UsuńUwielbiam kosmetyki z Avon <3
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie pawbeats.blogspot.com
Mają kilka fajnych, do ktorych wracam :)
UsuńOstatnio zdecydowanie najbardziej lubię kawowe peelingi :) Tego akurat nigdy nie miałam, rzadko mam produkty z Avonu.
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam Twoją relację z See Bloggers, to była moja pierwsza edycja i akurat na gali nie byłam. Nawet nie wiedziałam, że było aż tak... Hm, nieciekawie :o. Poza tym wydarzenie mi się podobało :)